strona główna<
PROROCTWO MICHALDY, Królowej ze Sabby 13 Sybilli.




         
PROROCTWO MICHALDY, Królowej ze Sabby 13 Sybilli. Ks. MARKA WERNYCHORY I INNYCH Od roku 578 przed Narodzeniem Chrystusa aż do późnych wieków.


Przedmowa
Wiedzieć przyszłość własną, jest narodowym zwyczajem wszystkich ludzi, którzy się nie zastanawiają nad tym, jakby okropnym było dla nich darem, władza przewidywania przyszłości. Ta żądza widzenia przyszłych kolei, u ludzi wyższych myślą i czuciem, przybiera nieraz większe rozmiary. Już im nie o własną idzie przyszłość, ale o przyszłość zbiorową ludzkości całej, lub przynajmniej własnego narodu. Żądza ta, wówczas z brudu egoistycznego, podnosi umysł aż do natchnienia, rozpala uczucia i wyobraźnię aż do szału!... Czy oko duszy unosząc się nad kał ziemski, nie jest w stanie przez krótką przynajmniej chwilę przedrzeć się przez mgłę przyszłości? Jest to zagadka nie do rozwiązania podobno!...

   To pewna, że od najdawniejszych czasów pojawiały się wróżby i przepowiednie takiej przyszłości zbiorowej i byli ludzie, którzy w najlepszej wierze przepowiadali przyszłość w pewnych godzinach dziwnego nastrojenia umysłowego. I niemniej rzeczą jest pewną, że wiele bardzo z takich wróżb historycznych - że je tak nazwiemy - ziściło się za dawnych czasów trojańskiej Kasandry, która przepowiadała smutne losy własnej ojczyzny, a którą władni wyśmiewali ziomkowie. Zrobimy tę uwagę, że w Szkoci po dziś dzień utrzymuje się w ludzie, mianowicie w górskich stronach, to przekonanie, ze są ludzie obdarzeni tym darem szczególnym, który tam nazywają drugim wzrokiem. - Są, to zwykle ludzie prości, pastuszkowie, pnący się skałach z trzodami swymi, oddani życiu samotnemu, otoczeni cudami przyrody, żyjący w ciągłej marzącej kontemplacji. Rzecz godna zastanowienia, - że jak nas uczą, podania i dzieje nawet-wróżbici tacy byli to ludzie oczyszczeni z kału ziemskiego szczerą pobożnością i szczerą a niewinną wiarą, namiętni duszą, ale nie ciałem!... Stąd bardzo naturalnie wynikała wiara w ich przepowiednie, wiara w ich wyższe niejako posłaństwo, przekonanie ludu naiwne, że dar wróżenia jest darem Bożym!... Bóg ich natchnął... mówiły tłumy w swej wierze naiwnej, - Bóg- ich natchnął! ... odzywa się dzisiaj jeszcze strona uczuciowa, która mimo biorącego materializmu, odzywa się dotąd, choć coraz rzadziej w piersiach całej ludzkości. Szczęśliwemu nie przyjdzie nigdy na myśl badać przyszłości. Dla niego "dzisiaj" ma wartość tylko, bo teraźniejszość dająca mu powodzenie, jako cielec złoty jest mu bożyszczem!... On się lęka przyszłości, jakby nieznanego zaczajonego wroga, który go może napaść i obedrzeć!... Jako struś chowa oczy i rad żyje w zaślepieniu, zanurzą po uszy i oczy w rozkosz ożywienia. - Nieszczęśliwy zato, wdziera się chętnie myślą w przyszłość, jak wędrownik na stepie piaszczystym wytęża oko, by zieloną ujrzeć palmę. Nadzieja, jedyny pocieszyciel, jaki mu pozostał, zapala mu wyobraźnię, gdyby pochodnię, w ciemności, i zaostrza mu wzrok duszy, by przez mgły i obłoki w noc ciemną ujrzał choć jedną gwiazdę na niebie!... wróżbę szczęśliwej przyszłości. Ztąd pochodzi, że badania przyszłości i wiara w wróżby i przepowiednie rozwija się najmocniej w człowieku, a zwłaszcza w ludziach nieszczęśliwych i uciemiężonych. W niewoli przy brzęku kajdan, zanim się wyrobi siła do czynu, w pieśni żałosnej odzywają się wróżby przyszłości, w których się wyrabia siła bierna, przygotowując niewolnika do siły czynnej! I niedaremnie też poetów nazywają wieszczami, bo oni są pierwszymi wróżbitami przyszłości dla swojego narodu!... Pieśni ich chowa naród jako świętość w swych piersiach, bo dźwięk ich lutni roznosi przez góry i lasy, od niwy do niwy nadzieje lepszej przyszłości. Pod wierzbami płaczącymi przy rzekach Babilonu pojawili się prorocy dla wybranego ludu i co wyśpiewywali językiem boleści, to się stało!...

I

Proroctwo Michaldy królowej ze Sabby
   Michalda, królowa ze Sabby była trzynasta z rzędu proroków przyszłości i przybyła do Jeruzalem do króla Salamona w roku 578 przed Narodzeniem Chrystusa Pana, by słuchać jego słynną mądrość. Rozmowy królowej ze Sabby z królem Salamonem spisane w dziewięciu księgach przyniosła do Rzymu podczas panowania Tarkwina Pryska, Pysznym zwanego, siódmego i ostatniego króla łacińskiego i rzymskiego, stara i nieznajoma niewiasta, którą nazwano Sybillą, i ceniąc ich królowi, oznajmiła go o ich treści. Opiewały one o radzie Boskiej mądrości i zawierały proroctwo o przyszłości. - Gdy wspomniana niewiasta bardzo znaczną sumę kupna zażądała, a król jej wypłacić nie chciał, tedy spaliła pierwsze trzy księgi, żądając za pozostałe sześć tę samą kwotę pieniężną; a gdy król mniemając, że nierozsądnie za sześć tyle płacić, ile miał poprzednio za dziewięć ksiąg zapłacić, do tego kupna przystąpić nie chciał. Natenczas owa niewiasta spaliła dalsze trzy księgi, wzywając króla na nowo, aby ostatnie trzy księgi tak sławnego proroctwa królowej Michaldy za te same ceną zakupił, za którą mu początkowo wszystkie dziewięć sprzedać chciała. Tedy król zadumał się nad takim czynem i żądaniem i zakupił ostatnie trzy księgi za ogromną sumę, za którą mógł był początkowo wszystkie dziewięć ksiąg zakupić.
   Niewiasta nieznajoma odeszła i nie była nigdy więcej widzianą. Król jak rychło owe księgi sławnego proroctwa przeczytał, a coraz więcej w nich się kochać zaczął, ową sprzedawczynię sławną do siebie doprowadzić rozkazał, by ją hojnie obdarować, ale jej więcej nie znaleziono; miała ona się dostać do niewoli babilońskiej. Królowa Michalda po długiej i mozolnej podróży przez kraje murzynów, Egipt i przez południową cześć Afryki 241 mil robiąc, przybyła ze swoim orszakiem do Jerozolimy, w ubogim stroju wstąpiła na ziemia świętą, a zdążała do rzeki Cedron i pod górę Oliwną. Tam leżało drzewo i służyło przechodzącym za ławę ale ona, kiedy ku temu drzewu dostąpiła, wnet się pokłoniła, drzewo to ucałowała, na niego nie wstąpiła, ale boso tę rzekę przeszła i zdążała pod górę Kalwaryi; tamże padła na ziemią i przez trzy godziny modląc się leżała, a zebrawszy się z płaczem rzekła: "Niech będą pozdrowione te miejsca święte, które świętymi zostaną aż do skończenia świata", potem poszła do miasta Jeruzalem przywitać króla Salamona, który ją jako tak dostojnego gościa z całym do tego zebranym dworem przyjmował. Wtenczas królowa ze Sabby poznając w królu Salamonie wielkość, mądrość i cnotliwość, rzekła do niego: "O królu! Któż kolwiek by nie chciał Boga chwalić, że ciebie zesłał dla narodu izraelskiego"; i wtenczas ofiarowała królowi Salamonowi ogromne bogactwa i dary, jakie z sobą przywiozła. Oprócz drogich kamieni, nie obliczonej wartości, miało być 129 centnarów samego czystego złota, przywiozła też niektóre korzonki i sączki z strumyczków, z których się balsam poci, te kazał król bezzwłocznie wsadzić do ogrodu, nazwanego Engaddy, niedaleko od Jeruzalem znajdującego się. W pierwszej rozmowie z królem Salamonem objawiła mu królowa ze Sabby pomiędzy innymi zjawiskami, że wiele przyszłych rzeczy poznała na gwiazdach, a miedzy innymi, że Chrystus Pan będzie na drzewie krzyżem rozpięty od żydów, że to drzewo znajduje się w pewnym stawie, z którego krzyż zrobią, a wtenczas za to ukrzyżowanie królestwo żydowskie zaginione i zupełnie zniszczone będzie. "Królu!" rzekła, "ty jesteś sławnym, a imię twoje wielkie, masz wiedzieć, że po śmierci twojej królestwo izraelskie na dwie części rozdzielonemu będzie, lud twój będzie bezbożnym i królom nieposłuszny, na koniec odstąpi od Boga, o jego przykazaniach zapomni, za to też odstąpi od nich łaska Bożka, będą rozegnani po całym świecie, ostatni zaś dwaj królowie będą od nieprzyjaciela pochwytani i z ludem do ziemi Trajas, nazwanej Babilon, do niewoli zaprowadzeni". "Tu zaś przybędzie inny lud do tej świętej ziemi, który przyniesie ze sobą obce bogi i wiele złego czynić będzie, poczym Bóg sprawiedliwy wielkie plagi na ten obcy naród poszli, by go ukarać i nawrócić do bogobojności i cnoty, a gdy prawego Boga poznają i o pomoc do Niego wołać będą, natenczas poszli im Pan Bóg proroków, którzy wiele mówić będą o przyszłości Mesjasza, według przykazania Mojżeszowego lud nauczać i grzechy karać będą, aż na koniec pod panowanie Rzymian się dostaną. Jerozolima zaś od poganów wziętą i rozburzoną zostanie. Królu! masz wiedzieć, że ta ziemia około Jeruzalem jest święta, albowiem na niej się Mesjasz narodzi, który naród od pierworodnego grzechu oczyści; masz wiedzieć królu! że miejsca i miasta za święte słynąć będą, których Mesjasz przebywał i nauczał, jak na przykład: góra Kalwarya, albowiem tam odda Mesjasz Ducha swego Ojcu niebieskiemu, a błogosławieni będą ci, którzy w niego uwierzą. Wielu z tych, którzy w jego naukę uwierzą, będą męczeni i gwałtowną śmiercią zgubieni, ale dla imienia i wiary Mesjasza koronę chwały otrzymają". Objawiła królowa ze Sabby, żeby sobie życzyła być natenczas w Jerozolimie, bowiem przy śmierci Mesjasza i po śmierci dziać się; będą rzeczy, których oko ludzkie nigdy nie widziało i widzieć nie będzie, i które rozum ludzki pojąć nie jest w stanie, które Bóg wszechmogący wykona: zaćmi się słonce, skały pękną, morze wystąpi z brzegów, a wiele ciał z grobów powstanie. Król Salamon odezwał się natenczas: "Pewnie to będzie przy śmierci Mesjasza dzień sądny, jak rychło ciała zmarłych z grobów powstaną". Na co odpowiedziała królowa ze Sabby, że nie będzie wtenczas dzień sądny, ale wiele ciał zmartwychwstanie, to jest ciała tych, którzy zawsze Boga najwyższego chwalili, ci pójdą z Mesjaszem ku bramom piekielnym, gdzie Mesjasz wyswobodzi lud w ciemnotach zostający i przywiedzie ku tronu chwały, by używał radości wiecznej aż na wieki. Po umęczeniu Mesjasza przyjdzie na Jeruzalem kara Boska, będzie od nieprzyjaciela spustoszonemu. a nawet naczynia twe poświecone, które dałeś do domu Bożego, przeniesione zostaną aż do Rzymu, wielkiego miasta, gdzie pozostaną aż do skończenia świata, bowiem miasto Rzym będzie nazwany słupem Mesjaszowym, Jeruzalem i miejsca święte zostaną od poganów więcej szanowane, niż od ludu izraelskiego, bowiem poganie wierzyć będą, że był Mesjasz wielki prorok, którego Bóg na ziemię zesłał. Wiara i nauki Mesjaszowe rozszerzą, się, po całym Świecie szerokim i wielkim od królów i ludów przyjęte i bronione będą, a błogosławieni ci, którzy jego wiarę, strzec i bronić będą na wieki wieków. - Na zapytanie Salamona jak długo trwać będzie, nim się Mesjasz narodzi i kiedy sądny dzień nastąpi, odpowiedziała królowa ze Sabby: Według wyobrażenia mojego ducha w szóstym stuleciu i niedaleko Jerozolimy Mesjasz narodzić się ma, a pod mocą Rzymianów umierać będzie, co się zaś tyczy dnia sądnego, ten dopiero nastąpi po wielkich przemianach, na całym świecie panować będą wielcy królowie i cesarze, nad miastem Bożym Jerozolimą i nad innymi świętymi miejscami i miastami panować będzie cesarz pogański. Zbliżać się będzie do dwóch tysięcy lat po Mesjaszowej śmierci jak przyjdzie jeden król od zachodu słońca, ten zdobędzie wszystkie święte miejsca, doprowadzi poganów do prawej wiary, za czasów tego króla wyjdą wszystkie skarby na świat, które od stworzenia świata skrytymi były, poczym, a raczej przez to samo obrócą się ludzie ku złemu, ku niesprawiedliwym czynom, odstąpią od prawej wiary, przybierać będą fałszywych proroków i ściągną na siebie gniew Boski. Wtenczas pośle Bóg dwóch mężów błogosławionych od tronu swego, ci przywrócą lud do prawej wiary, a wtenczas będzie jedna owczarnia i jeden pasterz, zbliżać się będzie dzień sądny. Nim jednak dzień sądny nastąpi, objawią się na niebie i na ziemi różne znaki, Mesjasz przystąpi do ostatniego sądu i odpłaci każdemu za zasług , złych osądzi do wiecznej przepaści, a dobrych przeznaczy do królestwa swego, które urządził od stworzenia świata; starajmy się przeto królu, by z Mesjaszem dostać się do królestwa jego na wieki, Amen.

II
Dalsze proroctwo królowej ze Sabby.

   Król Salamon zastanowił się nad proroctwem królowej Michaldy i zapytał Ją, co się stanie za panowania Tarkwina Priska Siódmego i ostatniego króla rzymskiego? Królowa ze Sabby odrzekła: "Zdrów bądź królu na długie lata, bowiem za czasów twojego panowania wszystkim ludziom dobrze się powiedzie". Ale za panowania Tarkwina Priskusa, ostatniego tego imienia, naród z początku pobożnie i święcie żyć będzie, później wiarę Mesjaszową, porzuci; dlatego będzie Rzym przez nieprzyjaciela oblegany, zdobyty i splądrowany, poczym król sam przyjmie wiarę Mesjasza i zostanie najsilniejszą jej podporą; powstaną przeciw niemu królowie od zachodu i każdy z nich dążyć będzie zostać królem rzymskim. Po narodzeniu Mesjasza upłynie 1200 lat, w tych czasach powstaną; królowie i książęta jeden przeciw drugiemu, tak że żadnego spokoju nie będzie nie tylko w Europie, ale i w innych częściach świata. A taka nieprzyjaźń miedzy wysokimi stanami rozpowszechni się także miedzy prostym ludem; wtenczas Bóg wielki i sprawiedliwy chcący ukarać występki przeciwko bliźniemu, nie da padać deszczu na ziemię, w Azyi, Afryce i Ameryce pojawią się wielkie trzęsienia ziemi i wielkie ognie, tak że wiele ziemi się zapadnie i wielkie szkody wyrządzone zostaną; ludy, lubo poznają w tym karę Boską, nie poprawią, się tylko coraz więcej grzeszyć będą. I pytał się król Salamon, jak się wtenczas na ziemi dziać będzie, gdy się chrześcijaństwo rozmnoży, wzrośnie i przybędzie? Odpowiedziała królowa ze Sabby: Potem chrześcijanie ustanawiać będą cesarzy i królów, państwa i moc, którzy panować będą nad ludem izraelskim, bowiem ten lud będzie tak dalece zniszczonym, że podpadnie pod moc chrześcijan; chrześcijanie zaś niedbali i pełni niecnoty; jeden drugiego będzie potępiał i niszczył. Po narodzeniu Mesjasza za 1400 lat pokaże się znak na niebie, to jest gwiazda ognista, mająca promienie na kształt ogona pawiego. Po takim zjawisku nastąpią cztery lata jeden po drugim, pełne pobudzeń, nieprawości, kradzieży, morderstwa, wojen na wodach i na ziemi, i wiele dziwnych znaków spostrzeżonych będzie; zaś 61 lat później chrześcijaństwo dalej brodzić będzie w wszelkich niecnotach, sądy posilą w niesprawiedliwość, powstanie nareszcie ojciec przeciw synowi, syn przeciw ojcu, brat naprzeciw bratu, duchowni powstaną naprzeciw świeckim, a świeccy naprzeciw duchownym w pośmiewisku nadętej czci i pychy, a kto będzie mocniejszym, ten będzie i lepszym i nad nim panował; cesarstwo rzymskie co rok więcej upadać będzie, aż nareszcie nikt nad nim panować nie zechce; zaś miedzy chrześcijanami panować będzie wielka nędza, niewiara i fałszywość. Chrześcijanie nawet przysięgami Boga obrażać zaczną. Za takie grzechy ześle Bóg wszechmogący wiele napomnień i kar przez niesłychane boleści na ich ciała, przez ukrócenie żywota, zesłanie na Świat straszliwego burzliwego powietrza, grzmoty, gradobicia, wylewy i niesłychane uszkodzenia ziemiopłodów, poczym nastąpi głód i mór, pechem nastąpią wielkie polne bitwy, rolnicy opuszczą swoje pługi, rzemieślnik swą, pracę, będą pragnąć krwi swoich współbraci chrześcijan, przez co opuszczą swe domostwa, żony i dzieci, pewna zatwardziałość i głupota ich opanuje, ku pysze i nadętości skłonni i w nieczystości duszy, w łakomstwie, w gniewie i zawiści brodząc, sami poić się będą w sercach swoich. Potępiać będą w sercach swoich duchowieństwo i słowo Boże, dobre uczynki, napomnienia i przykazania, nauki nie wyruszą ich bynajmniej, tylko niewierność i fałszywość rozmnażać się będzie tak dalece, że usta inaczej mówić, serce zaś inaczej myśleć będzie; sprawy przed sądem wygrane zostaną więcej z łaski i pragnienia ku pieniędzy, niżeli ze sprawiedliwości, wagi i miary będą fałszywe, biedny będzie za nic uważany, prześladowany, trapiony, męczony i od wszystkich opuszczony. Niesprawiedliwość i gwałt będzie zaszczyconą, a nawet duchowieństwo miedzy sobą w niezgodzie żyć i przeciw Papieża powstawać zacznie, służbę Bożą opuści, zapragnie świeckich handli, kupiectwa, gospodarstwa, cła itd., wszystka cześć Boża i sława i służba zagaśnie, co rozkażą aby inni czynili, nie będą sami wykonywać i dadzą ludowi najgorszy przykład. Wyniosłość, bogactwo i siła duchowieństwa będzie tak wielką, że według chęci ciała, nie według zaślubienia czynić będzie; wiarę chrześcijańską do wzgardy przywiedzie i zamiast ją bronić, to ją potępiać zechcą. Stan małżeński, panieński i spokojność stanu owdowiałych nie będzie szanowany; zakonnicy opuszczą swoje klasztorne miejsca i reguły i pospieszą ku stanu świeckiemu, zapomną o posłuszeństwie ku swoim przełożonym, będą leniwi ku służbie Bożej, jeden drugiego przewyższać, jeden drugiego ganić zacznie. Wtenczas ześle Bóg wiele znaków na ziemia, by się lud polepszył, ukarze cześć ludu na Świecie, a uczyni to dla niepobożności i dla niewiary w naukę Mesjasza. Jak lud to spostrzeże, w pokorę, się uda i bogobojnie żyć pocznie, za co też Bóg wszechmogący da błogosławieństwo i użyteczne czasy, a wtenczas miłość miedzy bliźnimi i łaska panować zaczną. I zapytał się król Salamon, w którym to czasie trzecia cześć ludu. zaginie i jakim sposobem, czyli śmiercią gwałtowną i nagłą? Odpowiedziała królowa Michalda: "Mocny królu! gdy to nastąpi, ani ty ani ja żyć nie będziemy, bowiem to dziać się, będzie w wiele lat po Mesjaszowej śmierci i tylko znaki, które na niebie się pojawią, będą wskazówką, że wielkie i niespodziewane rzeczy nastąpią". Pierwszy znak będzie, ze ludzie więcej żywności poszukiwać będą pod ziemią niż na ziemi, będą kopać 300 sążni głęboko i więcej, będą dobywać z ziemi rudę i inne rzeczy, z których żelazo, farby i różne dotąd nieznane materiały przeistaczać zaczną, tak że ani wymówić tego nie zdołam, co z tej ziemi wyrobią, a to będzie pierwszy znak, że się zbliża okropny czas upadku. Drugie znamię będzie: Wtenczas jak ludzie wielkie handle i kupiectwa rozpoczną, towary i bogactwa z jednej ziemi do drugiej przewozić i przy tym wielką, lichwę i oszukaństwo czynić będą, jeden drugiego o całe mienie oszukiwać pocznie. Trzeci znak okaże się w tym, że fałszywość między ludem goreć będzie jak lont zapalony, łaska zaginie, ludzie będą mówić więcej kłamstwa niżeli prawdy, serca ich zapragną więcej bogactwa i pieniędzy niż Boga, ręce będą mieć krótkie ku dawaniu, a długie ku braniu, a przez to za-gaśnie ojcowska, dziecinna i przyjacielska miłość w sercach ludzkich. Czwarty znak największy będzie ten, że cesarstwo rzymskie dozna wielkiej odmiany, tak w duchownych jak i w świeckich rządach. Piąty znak będzie ten, te powstanie w Europie jeden mąż z rodu królewskiego, dziwne dokona on rzeczy, najprzód wzmocni się na zachodzie w krainach jednego królestwa, a tego króla okropną śmiercią zgubią, będzie on królował bez korony królewskiej, dlatego też rozpoczną się wojny, będzie wielki rozlew krwi i niektóre krainy imię swoje utracą i spustoszone zostaną. Mąż ten wzmocni się z porady stolicy Mesjaszowej, ku ostatku będzie wojował z cesarzem rzymskim i ten otrzyma koronę sławy, ten mąż pobije wiele narodów, które jemu będą zmuszone trybut dawać, albowiem on będzie kara Pańska i rózga Boska od proroków przepowiadana. Ten mąż pomsty Boskiej jednak swemu przeznaczeniu nie ujdzie, bo co przez rękę Pańską nabędzie, to przez ducha wyniosłości i pychy pozbędzie i utraci. Za jego panowania nastąpi zamieszanie miedzy narodami i językami, o czym wprzód nigdy nie słyszano. Dużo ludzi przyjdzie do obcej ziemi i tam zaginie, dużo dzieci swych rodziców więcej nie zobaczą. W ten czas wojska i narzędzia do wojny niezmierna ilość będzie. Życzyłabym sobie królu! rzekła Michalda, abyś to widzieć mógł, albowiem się mój duch aż wzrusza, bo widzę tych ludzi do walki i śmierci gotowych. W tym czasie będzie też lud mądry, a gdybyś ty wtenczas żył, nie zdołałbyś z niemi iść w zapasy; powstaną mężowie, którzy będą lud sądzić, ale to będą sami łgarze. Ci będą mówić o sprawiedliwości, ale jej wykonywać nie będą, a jak rychło jeden drugiego zaskarży, to najprzód sędziego przekupić musi i jemu czasem połowę, nawet całą zaskarżoną należytość dać będzie musiał, a tam gdzie nie będzie co brać, tam nie będą sądzić. Tacy sędziowie albo mężowie rozmnożą się po urzędach i ludowi prawa tłumaczyć będą, sami zaś najwięksi lichwiarze od tego sławnego męża rozesłani zostaną, albowiem on będzie pragnął być jedynym cesarzem na ziemi, jak jest jeden Bóg na niebie, ale patrz, Bóg sprawiedliwy i niebieski, godność i żywot tego męża skróci i jego stolica upadnie. Wtenczas też nastąpi spisanie ludności, aby się wiedziało, jak wiele w każdej części świata się ludzi znajduje, co za ciebie królu nie jest i nie będzie. Wyniknie okropna wojna między królami i narodami, będzie wielki rozlew krwi tak na morzach jak i na ziemi, aż córka gwałtownego króla poświeci się dla zakończenia tych wojen, ustanie wojna przez to z jednej strony, ale z drugiej strony jeszcze silniejsza wybuchnie, tak że w trzech częściach świata wojna będzie, a to wszystko dopuści Bóg i zmieni królom myśli, nastaną przeróżne stroje w których krajan krajana swego nie pozna, tylko będzie myślał, że to cudzoziemiec. Bóg łaskawy nie chcąc więcej patrzeć na złe czyny ludu, zeszłe anioła z tronu swego z trąbą na świat. Ten zatrąbi głosem swym i powstanie mór tak okropny, że trzecia część ludu zaginie, a wtenczas przestaną wojny, które król niebieski tym sposobem uśmierzy; ludzie, którzy przy życiu zostaną, będą z smutkiem spoglądać na tę karę Boga wszechmogącego i udadzą się do pokuty i pytać się, będą co czynić mają, aby na nich tak ciężka ręka Boska nie leżała i ludzie rozpoczną żyć bogobojnie, świątobliwie i sprawiedliwie, ale nim przyjdzie sądny dzień, zaś się przemieni i ostatnie grzechy ludzi będą gorszymi niż pierwsze, albowiem grzechy Sodomy i Gomory rozpowszechnią się tak, że Bóg wyzwolonych z raju na ziemię pośle, by ludzi ku prawej wierze Chrystusowej przywrócili; a gdy się ludzie nawrócą ku Bogu swemu, tedy przyjdzie dzień sądny; dzień okropny, ostateczny wszystkiemu stworzeniu, na którym ludzie z wody z pod ziemi, z ognia i z najgłębszego morza, nawet ci, którzy byli od wieloryba połknięci, powstać muszą, by stanąć przed sądem i od Boga wszechmocnego albo otrzymać wynagrodzenie albo karanymi zostać według zasług. I rzekł Salamon: "To okropnym będzie dzień sądny?" Odpowiedziała królowa Michalda: Ach straszny i smutny będzie dla tych, którzy winę grzechu mieć będą, ale życzyłabym sobie, by się ta moja straszna przepowiednia nie ziściła, bo biada tym, którzy chodzili po drogach nieprawych! ci otrzymają zapłatę podług ich czynów. Na tym zakończyła się druga rozmowa czyli proroctwo królowej Michaldy z królem Salamonem, którą tenże spisać i zachować rozkazał.

III
Ostatnie proroctwo Michaldy ze Sabby.

   Gdy się zeszła królowa ze Sabby z królem Salamonem po raz trzeci, tedy rzekła do króla: Zawołaj twych pisarzy, niech zapiszą nasze rozmowy i przechowają w księgi aż do skończenia świata. I zawołał król Salamon swego pisarza, gdy właśnie słonce w górę wyszło, Michalda zaś usiadła naprzeciw wschodu słońca i rozpaliła się jej twarz Jak ogień i zaczęła się trząść, aż się król Salamon przeląkł i do niej rzekł: Królowo! co to ma znaczyć, że twarz twoja do słońca podobną się stała, albowiem mnie strach i bojaźń opanowała. Odpowiedziała królowa: Królu już wiele ci opowiedziałam o przyszłości, ale więcej ci jeszcze opowiem, bo Bóg prawy dał mi znak, abym Tobie wszystko opowiedziała, co ten świat oczekiwać ma, to jest o ludach jego i jego królach, o ich siłach i grzechach, a szczególnie o ludziach, których jeszcze na świecie niema, którzy dopiero na świat przyjdą, a panować na świecie będą, a ci będą jak lwy zajadliwe, a to nastąpi około XVIII stulecia po śmierci Mesjasza. I mówiła dalej: Królu! Bóg ciebie mądrością napełnił, że przed tobą ani też po tobie żaden ci nie wyrówna; porachuj cesarstwa i królestwa po całym świecie, dolicz do nich jeszcze 9 cesarzy i 50 królów, tyle ich jeszcze na świat przybędzie, którzy nową ziemię mieć będą. Masz wiedzieć, ze gdy będzie miało dochodzić do 1000 lat po narodzenia Mesjasza, wtenczas się ludzi tak namnoży, że się nie będą mogli wyżywić, a z tej przyczyny jedni od drugich się odłączą, a pójdą sobie szukać innej siedziby, to jest innej ziemi, innej ojczyzny. Rozejdą się po lasach i ogromnych pustyniach, gdzie od stworzenia świata jeszcze żaden człowiek nie był. A gdy znajdą ziemia dobrą, z pustyń i lasów zaczną uprawiać rolę. Na niektórych miejscach po 10 i 12 się zostanie, a czym dalej tym więcej się ten lud rozmnoży, na koniec obiorą sobie króla, a będzie ten lud podług tej ziemi nazwanym, takie ziemie dziwne mieć będą imiona i tak rozmnoży się i powstanie ich 9 cesarzy i 50 królów. Jedna ziemia a raczej jedno królestwo z tych będzie najsławniejszym, bo na najurodzajniejszej ziemi, a to królestwo położone będzie miedzy południem a północą, ziemia już przez to bidzie sławną, że na niej żyć będzie znaczne duchowieństwo, które słynąć będzie jako uczniowie Mesjasza. Na tej ziemi panować będą dobrzy królowie, naród wystawi wiele miast i wsi, wystawi też jedno miasto nad miarę, wielkie i sławne, że w nim będzie więcej niż 40,000 domów i wiele kościołów. To miasto będzie ozdobą tej ziemi, albowiem będzie w nim stolica królestwa na wiele lat, ale dla pychy ludzkiej zeszłe Bóg wielką pomstę jak na Sodomę i Gomora i kary Boskiej ludzie nie ujdą, później zaś da im Pan Bóg króla, który ich do wiary Mesjaszowej nawróci, ale po niejakim czasie znów tego króla im odbierze, a innego z cudzego narodu, który lud prześladować, który ich obcego języka uczyć będzie. Naród ten nareszcie przyjdzie pod moc cesarza rzymskiego i to przez wiele lat. Wtenczas ludzie zbytecznie żyć poczną i wiedzieć nie będą w co mają wierzyć. Do tej ziemi dostaną się obce narody i wiele złego ze sobą przyniosą, w tych cudzoziemcach ujrzą krajowcy różne mody i takowe naśladować poczną; i to nie tylko możne stany, ale i prosty lud i będą nosić pyszne stroje. Gdyby wtenczas stary krajowiec z grobu powstał, nic poznałby swego rodaka, aniby nie rzekł, że to jest potomek jego. Białogłowy będą niepoczciwe w swych czynach, za pannę będzie się wydawać ta, która już dawno panieństwo utraciła, młodzieniec nosić będzie w rękach latorośl, która już dawno zwiędną, także między stanem małżeńskim panować będzie niezgoda, niektóry mąż nic będzie żył z swoją małżonką, a małżonka z mężem, ale oko Boskie patrzeć będzie na te złe czyny, aż nareszcie ześle im Bóg króla po królu, którzy ich trapić będą robotami egipskimi, tak że tygodniowo panu 4 dni, a sobie dwa dni robić będą. Po niejakim czasie otrzyma naród króla, ten będzie wielkim, mądrym i przypodoba się ludowi, wyda narodowi nową ustawę, którą jednak tylko lud pospolity pochwali, on wiele rozpocznie ale mało dokona, ale król ten nie będzie miłośnikiem duchowieństwa, za jego panowania wiele dóbr kościelnych i wiele kościołów upadnie i sława duchowieństwa wiele ucierpi. Król ten prostemu ludowi przychylny, zaopatrzy grunta miedzami, aby poddanego ograniczyć mógł, wszystkie grunta przemierzyć rozkaże i wtenczas prostemu ludowi ulgę dozwoli w robotach; ale gdy ten król takie czyny rozpocznie, patrz! przyjdzie na niego śmierć i umrze na łożu swoim, ale nie w wojnie, a śmierć jego będzie ludziom dziwna, martwy za żywego trzymanym będzie. Po nim otrzyma naród innego króla, podczas jego panowania ustawy zmienione zostaną, i naród różne płacić będzie musiał, ale ten król nie długo panować będzie, po nim otrzyma naród młodego króla, za jego panowania powstaną wielkie wojny, tak że prosty lud wszystko za darmo dawać będzie musiał, ludzie będą na wojnę brani, tak że będzie w tej ziemi pięciorakie wojsko, każde pod innym wodzem, dla udręczenia pospolitego. Królu Salamonie masz wiedzieć, że się tego wszystkiego twoi potomkowie doczekają,, będzie na ziemi wielki nieurodzaj przez wiele lat, Pan Bóg zeszłe dla poskromienia bezbożnego ludu wielkie ognie, burzliwe powietrze, pioruny i gradobicia, śniegi spadną niesłychane i nastąpią wylewy wód, poczym wielka drogość i wielu biednych głodową śmiercią zaginie. Ześle to wszystko Pan Bóg na tę ziemię i na okoliczne kraje pośle znak kary dla bezbożności, niesprawiedliwości i cudzołóstwa, najwięcej zaś dla fałszywej wiary i rok po roku większy smutek lud ogarnie. Ale nie dosyć na tym; nastąpią wielkie wojny, tak że niejeden gospodarz ostatniego syna dać będzie musiał, ale naród to wszystko ścierpi, aby tylko nieprzyjaciel do ich ziemi nie przystąpił. Tu nastąpi wielka przemiana w szatach, niektórzy nie będą wiedzieć jak chodzić mają, bowiem każdy będzie się chciał modnie nosić, głowy będą mieć przystrojone jak sowy, ze ani ócz dla włosów widać nie będzie. Kobiety swe ciało na pół nagie widzieć dadzą, aby mężczyzn zachęcać; nie da się rozpoznać, kto jest panią a kto dziewczyną, nareszcie kobiety zaczną nosić męskie ubiory, strzyc włosy lub pysznie zakręcać. Aby ukarać lud występny, zeszłe Pan Bóg nowe kary: miasta się zapadną i w tych miejscach zwierzęta swe gniazda mieć będą, inne miasta nieprzyjaciel zniszczy, nastąpi na koniec wielki mór, tak że martwe ciała wszędzie leżeć będą jak snopki zboża i ptactwo i zwierzęta je targać będą. Wprzód ale, nim ten czas nastąpi, ześle Pan Bóg dwanaście znaków:
1.Pierwszy znak będzie, bowiem ludzie w dni święte ciężkie prace wykonywać będą;
2.Drugi znak: gdy ludzie od czternastego wieku życia żenić i wydawać się zaczną, wielu się ich wkrótce rozwiedzie i wielki niepokój nastąpi;
3.Trzeci znak: gdy rozliczne kunszta i rzemiosła rozpoczną, się niesłychane i niewidziane, od cudzoziemców sprowadzone;
4.Czwarty znak: gdy dobytek mały wielki użytek da, co się ludziom zdawać będzie, te to czary;
5.Piąty znak: gdy się ludzie staną bezbożnymi, więcej polubią kłamstwo niż prawdę, a ich serca więcej będą wzdychać ku bogactwu jak ku Boga;
6.Szósty znak: gdy ludzie zaczną sprzedawać grunta, domy i inne dobytki za ceny nad zmysł ludzki;
7.Siódmy znak: gdy ludzie zaszczepią wiele ogrodów, winnic i pasiek, pustynie zaczną uprawiać, miedze rozorywać i rozkopywać i z tego pola orne uprawiać, a przy tym wszystkiemu będzie chleb drogi;
8.Ósmy znak: gdy się stanie przemiana na pieniądzach, nastąpią rozmaite niepojęte opłaty nieznośne;
9. Dziewiąty znak: gdy czas mięsopustu będzie niesłychanie krótki, tak że ludzie nie będą mieli czasu się rozweselić i wesela odprawiać będą w postne dnie;
10.Dziesiąty znak: gdy podczas zbioru siana ogromny śnieg spadnie i siana zbierać nie będą mogli;
11.Jedenasty znak: gdy Pan Bóg szkodliwą szarańcz zeszłe, która lecieć będzie od wschodu słońca ku zachodu, tak jak w Egipcie za czasów Faraona, a ta plaga wszystko ziarno uszkodzi;
12.Dwunasty znak: gdy wszystkie drzewa poschną, poczym nastąpi wielki głód.
   Tych dwanaście znaków ześle Pan Bóg na ten naród, aby lud polepszyć, to strapienie z wszystkich stron nastąpi, jakie nie było dopóki świat stoi. Pan Bóg karać będzie cały świat dla grzechów ludzkich, i ci ludzie, którzy tego doczekają, za prawdę to uznają, co w tej księdze prorokowano, a gdy ludzie i to sobie lekceważyć będą, wzbudzi Pan Bóg króla przeciw królowi, a wtenczas rozpoczną się wojny, powstaną wielkie ciężary i niedostatki, ludzie do wiezienia wtrąceni karami cielesnymi gwałceni zostaną, aż się wyrodzi powstanie, ludzie sprzeciwiać się będą, urzędom, które nie będą w stanie dokonać swego powołania. Zbierze się wielkie zgromadzenie, układy nastąpią, panowie zejdą się do rady i to się dziać będzie za króla tego imienia ósmego.- Przy tej radzie będzie chciał każdy być obecnym, aby wiedział co uchwalono. Zejdą się do tej rady walnej wojskowi, panowie i lud prosty w wielkiej liczbie. Gdy się przy tych naradach wielkie nieporozumienie okaże i nastąpi walka krwawa, w której tak z wojska jak i z prostego ludu wielu poginie i prosty lud będzie wołał: "umrzeć mi głodem albo w bitwie, jest wszystko jedno, bo nie potrzebuje się przypatrywać moim dziatkom z głodu umierającym". Po tak okrutnej walce między wszystkimi stanami doczeka się naród dobrego i pobożnego króla, który będzie nazwany sławnym. Królu Salamonie jakem ci już poprzednio oznajmiła, przyjdzie król od zachodu słońca, za jego panowania rozmnoży się duchowieństwo i stolica Mesjasza będzie wielką; tak król jak i duchowieństwo, panowie i lud prosty będą bez fałszu i bogobojni, za to im da Pan Bóg 50 lat dobrych, urodzajnych i wesołych, król pociągnie z swoim wojskiem ku ziemi świętej, aby wydobyć miejsca święte z pod pogańskiego panowania i aby żydów, tatarów i Turków do wiary Mesjaszowej nakłonić. Walka z tymi pogańskimi narodami trwać będzie 16 lat, król zdobędzie przez łaskę Boską Jerozolimę, grób święty i inne miejsca święte. Królu Salamonie masz wiedzieć, że tam gdzie się grób Mesjasza, który od żydów zostanie umęczony, znajdować będzie, stać będzie dąb stary, a w czasie okropnej męczarni ten dąb uschnie i tak długo stać będzie suchy, aż ów król pagonów zgwałci i z miejsc świętych wypędzi. Poganie w tym dębie będą mieć swe proroctwo; przy tym dębie rozłoży ów król swoje wojska obozem, a ksiądz pod tem drzewem odczyta mszę świętą i król zawiesi na tym drzewie swą tarczę i zbroję, a drzewo się zazieleni, ślicznie zakwitnie i zapachnie, tak że kto około niego przejdzie, mocno się zadziwi, że się to drzewo zazieleniło; a poganie widząc to wszystko, wiarę Mesjasza przyjmą i odtąd będzie jedna wiara, jeden Bóg, jedna owczarnia i jeden pasterz. Jak królowa ze Sabby z początku opowiedziała, że po tej wojnie nastąpi 50 lat urodzajnych i spokojnych dlatego, że naród do przykazań Mesjasza powróci, to też Pan Bóg odkryje ludowi swemu podziemne skarby, które od stworzenia świata były ukrytymi. Po śmierci Mesjasza w roku 1896 będą wszyscy ludzie bogaci, a żadnemu bieda nie dokuczy. Król sławny dożyje starych lat i umrze śmiercią naturalną, po jego śmierci zaś ludzie oddalą się, od Boga, zapomną, o dobroci Boskiej, zapomną że im Pan Bóg dał wszystkie skarby ziemskie, niewstydni i niepoczciwi żyć będą jak w Sodomie. Na koniec jeszcze jeden król nad ludem panować będzie, za czasów którego lud zupełnie od wiary Boga prawdziwego się, oddali, za to też Pan Bóg ześle nań karę, cały jego dobytek siarczysty ogień zniszczy, słońce, miesiąc, gwiazdy inaczej świecić będą, a gdy się lud i wtenczas nie poprawi, nastąpi ostatni sąd. I zapytał się król Salamon, aby mu królowa oznajmiła, jak długo ten świat stać będzie i kiedy ten sąd ostateczny nastąpi? Odpowiedziała królowa: Królu, tej wiadomości niemam, albowiem Bóg ani Aniołom swoim tego nie oznajmił, ale ci powiem: Tyś jest wielkim królem i masz swą służbę dobrą i złą, dajesz ty złemu tyle co dobremu? I rzekł Salamon: dobrym się dobrze czyni, złych się musi karać. Odpowiedziała królowa: prawie tak też i Bóg wszechwładny i wszystko wiedzący z wysokości przeliczy Lata każdego człowieka, a tym, którzy go gniewali i obrażali Majestat Jego, tym ukróci lat i dni, przeto nam nie wiadomo kiedy ten dzień sądny nastąpi, jednak przed tym dniem ostatecznym dziać się będą cuda Boskie. Pierwszy znak się pokaże, gdy się zaczną wszystkie stworzenia krwią pocić, Drugi znak, gdy słońce od zachodu po trzy razy wschodzić będzie, ludzie się zaczną lękać i pokutę czynić; Ttrzeci znak, gdy słońce, księżyc i gwiazdy czerwoną barwę przybiorą i jak krew świecić będą, wtenczas ludzie ręce załamywać i ku Panu Bogu nawracać się poczną; Czwarty znak, gdy się ziemia po wielu miejscach palić, po innych zaś zapadywać pocznie; Piąty znak, gdy góry i pagórki się zrównają, ludzie będą z wielkim strachem chodzić z miejsca na miejsce, a nie będą wiedzieć gdzie są. Te znaki przyjdą przed sądnym dniem, ale będą o wiele straszniejsze, niżem ich tobie królu objaśniła. Albowiem przed tym dniem sądnym ześle szkaradny Lucyper diabeł swego potomka Antychrysta na świat, ten się narodzi z jednej żydówki w Babilonie i będzie znajomy po całym kwiecie, ten zacznie ludzi od prawego Boga odwracać, a wiarę Mesjaszową potępiać i swoją naukę wychwalać, bardzo wielu ludzi ku sobie nachyli i tych jako wiernych uczniów po świecie roześle, aby jego wiarę rozpowszechniali, i lud do niej nawracali, czynić będzie różne i przeróżne dziwy, jakoby moc z nieba miał, ale on tylko moc diabelską mieć będzie, którą ma sam Lucyper da, a tych ludzi, których ku swej wierze nie będzie mógł nakłonić, okrutnie męczyć i mordować zacznie, a gdy już wiele ludzi ku jego wierze przystąpi, wtenczas Pan Bóg nie mogąc więcej na to patrzeć, zeszłe z raju dwóch kaznodziei wiernych i uczniów prawdy, których zatajonych chowa przeciw wierze Antychrysta, ci ludzie śmiele opowiedzą, że Antychryst jest posłańcem diabła. Antychryst przeciw tym dwom mężom świętym wystąpi i ich uśmierci; ciała ich będą leżały półczwarta dnia na ziemi nie pogrzebane, ale czwartego dnia będą od Boga wskrzeszeni, a głos Boga powoła ich do siebie. W obłokach do nieba się uniosą i w tej chwili ogromny piorun 7000 ludu niewiernego zabije, dziesiąta cześć miasta Jerozolimy się zapadnie, a ostatek ludu powróci do prawdziwej wiary. Tu zstąpi św. Michał Archanioł z nieba na ziemię i powstanie przeciw Antychrystowi i jego naśladowcom, uchwyci Antychrysta i jego zwolenników i wtrąci ich do przepaści piekielnej jako to uczynił Lucyperowi na początku świata. W tych dniach będzie siedział na stolicy Mesjasza Papież Piotr, tego imienia drugi, rodzony Rzymianin ("Światy Piotr, Apostoł Pański był pierwszym papieżem, który zaczął paść trzodę Chrystusową, a Piotr drugi dokona; po nim już więcej żadnego papieża nie będzie. Piotr jest greckie słowo i znaczy tyle co skała"). Gdy to żydzi, Turcy, Tatarzy i inne pogańskie narody usłyszą i zobaczą, co św. Michał Archanioł na świecie uczynił, wszyscy uwierzą w Mesjasza, będą żyli w bogobojności, będą się bać Boga i naśladować cnoty mężów świętych. Za niedługo potem nastąpi dzień sądny, dzień gniewu Pańskiego. Gdy ludzie tych znaków siedem usłyszą i uwidzą i ten straszliwy grzmot od siedmiu piorunów, który przez siedem dni bez przerwy stać będzie, który miasta i wszelkie budowle zniszczy, gdy obłoki niebieskie i cała ziemia się zatrzęsie, wtenczas wszyscy strachem przejęci oczekiwać będą swego zakończenia, ale żaden nie umrze. Na ostatku nastąpi zaćmienie po całym świecie, pękanie skał i cały świat się zrówna jak przy stworzeniu pierwszego człowieka. Po wielkiej ciemności zacznie słońce jasno świecić i w nim okaże się 5 gwiazd; jak rychło ludzie na to słońce i na te gwiazdy patrzeć będą, wnet wszyscy po całym świecie trupem padną. Tu pośle wielki Bóg anioła swego na świat, który zatrąbi silnym głosem, w te słowa: "Wstańcie martwi z grobu waszego, przyjdźcie na sąd wszelkie dusze ludzkie". Mesjasz zstąpi z nieba na dolinę Józefata i tam usiądzie. W tej godzinie wszyscy ludzie wstaną z grobów swoich, którzy byli od stworzenia świata pogrzebani i pójdą na sąd ostateczny, każdy będzie miał na czole swe uczynki i niecnoty wyryte, które w czasie żywota swego uczynił. Najprzód przyjdzie Adam i Ewa, nasi pierwsi rodzice, z niemi dobry Abel i złośliwy Kain, tu się czytać będzie księgi żywota Abla i złego Kaina, a po nich będą wszyscy ludzie według uczynków sądzeni; dobrzy staną na prawicy ze sprawiedliwym. Ablem, źli ale pójdą na lewice ze złym Kainem. Mesjasz rozsądzi prawicę od lewicy tymi słowy: "Wy którzyście chodzili jedną drogą z Kainem i Antychrystem, idźcie z niemi do przepaści piekielnej tam gdzie Lucyper przykuty: wy ale, którzyście chodzili drogą sprawiedliwego Mesjsza, wstąpcie ze mną do raju rozkoszy". I każdy z nich otrzyma znak krzyża św. na swym czole i pójdzie przed twarz Bożą, by na wieki wieków śpiewał pieśń chwały przod tronem Boga wszechmogącego wraz z aniołami, Amen. Tak zakończyła królowa ze Sabby swoje proroctwo i pożegnała króla Salamona, który to proroctwo spisać i przechować kazał aż do naszych czasów.
IV.
Przepowiednie Ks. Marka, Wernyhory i innych.

   Jak proroctwo Michaldy, królowej ze Sabby w roku 578 przed narodzeniem Chrystusa Pana, tak też i inne proroctwa i przepowiednie tyczące się ziemi polskiej są znane.
    Polska, przez tyle wieków przedmurzem i osłoną chrześcijaństwa i cywilizacji europejskiej zwana, szczególnemu zrządzeniem opatrzności upadła i naród ten w przeciągu wieków kilku przelał krwi tyle w obronie wiary św. i zgniótł otomańską potęgę, tak straszną wówczas dla chrześcijaństwa i oświaty, uciemiężonym jest dzisiaj od Moskwy schizmatyckiej. Nic nie pomogły Klemensów XII i XIV, nic zabiegi królów chrześcijańskich, Ludwika XV, Karola hiszpańskiego, Maryi Teresy i cesarza Józefa II, aby od wiernych synów kościoła katolickiego oddalić to nieszczęście. Wymazano Polskę, z karty europejskiej, zostaje ona w srogiej pokucie. Zniewoleni jesteśmy wyznać, że upaść musiał naród, skoro się wyparł posłannictwa, które przez dziewięć wieków tak go zalecało i podniosło. A wzniosłe i prześliczne było to posłannictwo! stać na straży chrześcijaństwa i oświaty, wprowadzić prawdy Chrystusowe w życie, w stosunki codzienne, towarzyskie i narodowe. Ustała w tej pracy, zeszła z tej drogi Polska i dlatego upadła.

     Ksiądz Marek sławny kaznodzieja i kapłan polski, natchniony duchem proroctwa i przewidywania przyszłości, krótki czas przed zgonem w te słowa zakończył swą mowę:     "Chrystus-mówił on - wielką i św. ofiarą odkupił świat cały! I my nie szczędźmy ofiar dla ziemi naszej rodzinnej, na której spoczywają kości naszych dziadów i ojców. Wiedzcie o tem, że przyszedł dla nas czas poświęceń!.. ta nasza ziemia rodzinna przesiąknie krwią naszą! a będzie to krew męczeńska, która Bóg najwyższy przyjmie jako ofiarę i pokutę razem. I wielu, bardzo wielu będzie męczenników na tej ziemi! Widzę, całe pokolenie męczeńskie! widzę wielkich i maluczkich przelewających krew swoją! Widzę całą Polskę, naszą rozpiętą na krzyżu!... ale panowanie szatana stłumionem będzie!... A wtenczas, gdy się to stanic, cała nasza ojczyzna będzie wolną od morza do morza, oswobodzona na zawsze od wroga, co ją wiek cały będzie uciskał. I w ojczyźnie będzie wówczas swoboda i wszystkie dzieci tej ziemi żyć będą w zgodzie na tej drogiej ziemi ojczystej! Tak się stanie, bo tak jest wola Boga!.. Amen.

      I Ojciec św. Pius IX wyrzekł w r. 1848: "Modlić się będę za was wszystkich, będę błagał Boga, by wasza pokuta się, skończyła, byście dostąpili miłosierdzia Bożego. Otrzymacie je, mam tego nadzieje, jeżeli w zgodzie i miłości postępować będziecie, bo wasza wiara jest silną, patryotyzm wasz buduje mnie ... Miejcie nadzieję, przyjdzie dla was chwila... lecz powtarzam: kochajcie jedni drugich i bądźcie złączeni, a zwyciężycie!"... Na początku miesiąca maja r. 1768 widziano, jak mówi Nuncyusz w sprawozdaniu swym do Rzymu, na niebie przedziwny meteor, przedstawiający człowieka silnego, ale upadłego. Czołgał się na rękach i kolanach, nogi mając owiązane. Trzydzieści mieczów przeszywało jego ciało, a tkwiły one w piersiach, plecach i ramionach. Bok był przebity dwoma puginałami na krzyż złożonymi. W ustach miał ostrzem wetkniętą szablą, a grzbiet cisnęła mu armata z wylotem obróconym ku głowie uzbrojonej w szyszak polski z królewską koroną na wierzchu. Meteor ten posuwał się, od Moskwy ku Polsce, trwał przez kilka godzin i wszelkie umysły wielkim przejął strachem... Mamy jeszcze dodać sławną przepowiednie, Wernyhory starego wróżbity ukraińskiego: "Polsko! ojczyzno moja! biedna twoja dola na teraz, hojnie przeleje się krew synów twoich, wysokie mogiły wzniosą się z ich kości; spustoszenie, rozpacz i wielki smutek rozciągną się po twej ziemi, trzy razy cię rozszarpią i upadniesz. Na niczym spełzną usiłowania polskich synów, król twój dzisiejszy jak zaczął tak ohydnie skończy, płaszcząc się na dworze wroga. Ojczyzno długo jęczeć będziesz pod jarzmem obcych, cześć twoich dzieci wywiozą w niewole na bezludne obszary, druga pójdzie w dalekie kraje żebrać pomocy krwią i słowem dla nieszczęśliwej matki. Po długich latach zjawi się olbrzym zachodu i nadzieja zabłyśnie dla Polski. Polacy na polskiej ziemi walczyć będą ze swymi wrogami, ale ta nadzieja zajaśnieje i zniknie jak spadająca gwiazda z nieba. Naród polski powstanie we wszystkich częściach ziemi polskiej, ale zabraknie mu na ładzie, zgodzie i człowieku; jak dawniej, tak i teraz upadnie. Polacy jedni jak orły po spustoszeniu gniazda polecą na wędrówka daleką, drudzy na wygnaniu i w niewoli smutne dni liczyć będą. Polska nasiąknie krwią swych dzieci, użyźniona ich trupami, długo będzie znosić ciężar swych ciemiężców, ale nareszcie nadejdzie czas. Polacy liczni jak drzewa litewskich borów, jak ziarnka piasku na brzegach Wisły, jak burzany stepu powstaną i walczyć będą z wrogami. Dniepr całkiem krwią się zafarbuje, a od Czarnego morza do Bałtyckiego, od Karpat aż po niżowskic stepy nie będzie nieprzyjaciół na polskiej ziemi; i Polska będzie wielka i potężna po wieki wieków!...

        W dolinie nad Renem u podnóża góry, na której dziwne wznosiło się opactwo, urodził się w końcu wieku XVII syn prostego chłopa, który wiek blisko cały, bo dożył lat 93, przezwano go Bernusicm grajkiem dla swych widzeń; tenże zostawił po sobie cały szereg przepowiedni, po większej części miejscowych. Między niemi powiada, ze upadnie wielkie państwo barbarzyńców, bo się nie opiekowało kościołem Chrystusa, i powiada, że dom panujący od margrabiów pochodzący spadnie nagle ze swej wysokości. Za czasów Napoleona I zacięty matematyk dostał obłąkanie. W chwilach jaśniejszych spisywał widzenia swoje. I mówi w nich: "Naród polski niegdyś wielki, znikł, ale skruszy jarzmo i po drugim boju wywalczy swą niepodległość! Woda Wisły zarumieni się krwią bohaterów. Słaby przestanie być słabym, a mocny nie będzie mocnym, bo jedność stanowi siłę! I mówi dalej: jak wysoko wzniesie się orzeł biały i potykać się będzie z czarnym orłem!... I przyjdą mu w pomoc kogut i wiewiórka!" .
      Na górze Synai umarł w roku 3840 mnich 92 letni z zakonu Św. Franciszka. Na 3 dni przed śmiercią przepowiedział: "Rosja będzie widownią najokropniejszych czynów zdrożności!... Okrutna rewolucja połowę ludności pochłonie!... . Polska zostanie samosilną, wielką i potężną, należeć będzie do rzędu mocarstw Europy".


       Jasnowidząca Marya z Elenburga powiada: "Polska zmartwychwstanie, ale chwila tego powstania będzie straszliwą; od krwi ciemięzców Polski, woda Wisły zaczerwieni się aż do Bałtyku".
Wszakże i przepowiednia przypisywana św. Wacławowi, wyryta na srebrnej blasze, znajdującej się w muzeum paryskiem, powiada miedzy innemi:

        "Turcus, Moscos coufutabit, Et Polonia triumphabit!"...
         .
BLOG